index

Odpowiedź w skrócie

Brand New Day jest naszpikowany odniesieniami: dwie komiksowe okładki odtworzone ujęcie po ujęciu, Gen's Pizza kłaniająca się Raimiemu, Bruce Banner jako wykładowca na Empire State University, Yelena po raz pierwszy w MCU nazwana „Black Widow” i kapitan Jean DeWolff wyjęta wprost z komiksów. Omawiamy czternaście najbardziej znaczących.

Film o Spider-Manie ogląda się dwa razy. Pierwszy raz dla fabuły, drugi dla tego, co kryje się w tle. Brand New Day nie jest wyjątkiem, a nawet posuwa tę grę dalej niż poprzednicy: branżowa prasa naliczyła kilkadziesiąt takich smaczków już nazajutrz po premierze, a część odniesień wymaga znajomości komiksów, której film nigdy wprost nie oczekuje.

Wybraliśmy czternaście, które naprawdę coś wnoszą — te, które rzucają światło na postać, przedłużają poprzedni film albo zapowiadają kierunek. Uwaga, dalej wchodzimy w szczegóły konkretnych scen. Jeśli jeszcze nie widziałeś filmu, miej raczej pod ręką listę tego, co trzeba obejrzeć wcześniej.

Dwie komiksowe okładki odtworzone ujęcie po ujęciu

Najbardziej dopracowane odniesienie w filmie przechodzi niemal niezauważone. W montażu otwierającym odtworzone zostają na ekranie dwie historyczne okładki. Pierwsza to okładka Amazing Fantasy #15, czyli pierwszego w historii pojawienia się Spider-Mana w 1962 roku: Spider-Man wyrywa się do przodu, unosząc bandytę, dokładnie w kompozycji oryginalnej okładki. Druga pochodzi z Amazing Spider-Man #134.

Ten wybór nie jest przypadkowy. Odtworzenie Amazing Fantasy #15 w filmie, który nazywa się Brand New Day, to deklaracja intencji: zaczynamy od nowa. Sam tytuł filmu pochodzi z komiksowego cyklu, który resetował postać, a to otwarcie mówi to obrazem, zanim wytłumaczy to scenariusz.

Amazing Spider-Man #134: dlaczego akurat ta okładka

Wybór drugiej okładki zasługuje na chwilę uwagi, bo nie jest dekoracyjny. Amazing Spider-Man #134, wydany w 1974 roku, to zeszyt, który wprowadza postać o imieniu Tarantula — Anton Miguel Rodriguez, najemnik z zatrutymi ostrogami przy butach.

Tymczasem Tarantula jest jednym z antagonistów Brand New Day. Odtworzenie okładki jego pierwszego pojawienia się w montażu otwierającym to zapowiedź postaci, zanim jeszcze wejdzie na scenę, skierowana wyłącznie do czytelników zdolnych rozpoznać ten kadr. Film nigdy tego gestu nie komentuje: stawia go i idzie dalej.

To dobrze pokazuje ogólną metodę. Tam gdzie okładka Amazing Fantasy #15 jest deklaracją intencji czytelną dla wszystkich, ta z #134 jest sygnałem skierowanym do części widowni. Obie współistnieją w tej samej sekwencji, co wiele mówi o zamierzonej podwójnej lekturze. O samej postaci pisaliśmy szerzej: kim jest Tarantula i co robi z nim film, a pełna galeria złoczyńców z filmu ustawia każdego z nich w całości.

Gen's Pizza i „Peter 2”: dwa ukłony w stronę ery Raimiego

Gen's Pizza, która pojawia się na ekranie — czerwone liternictwo, białe tło, okrągłe logo — jest kalką Joe's Pizza z Spider-Man 2, tej, w której Peter spóźniał się z dostawą pizzy pod rozkazami pana Aziza. Film się na tym nie zatrzymuje, ale kompozycja jest zbyt bliska, by była przypadkowa.

Drugi ukłon jest słowny. Ucząc się panować nad organiczną siecią, Peter rzuca hasło „Peter 2” — tak nazywano Spider-Mana Tobeya Maguire'a w No Way Home, jedynego z trójki, który wytwarza sieć naturalnie. Kilka słów dialogu, które przy okazji potwierdzają, że Peter doskonale pamięta obu swoich odpowiedników, nawet jeśli cały świat zapomniał właśnie o nim.

Costume cosplay Spider-Man Brand New Day

Kostium cosplay – Spider-Man Brand New Day

Fresh Start z filmu, ten, który widać w odtworzonych kadrach z Amazing Fantasy. Krój na całą sylwetkę, dla tych, którzy chcą kostium prosto z seansu.

Zobacz produkt — 109,90 €

Bruce Banner, wykładowca na Empire State University

Pojawienie się Bruce'a Bannera w roli wykładowcy to nie tylko cameo z Avengers. Uczelnia, na której uczy, Empire State University, jest uniwersytetem Petera Parkera w komiksach od czasów Amazing Spider-Man #31. To tam Peter poznaje Harry'ego Osborna i Gwen Stacy, a samo miejsce organizuje całe lata opowieści.

Umieszczenie Bannera na ESU robi więc dwie rzeczy naraz: wprowadza ważną komiksową scenerię, której MCU nigdy nie wykorzystało dla Spider-Mana, i daje Peterowi naukowego mentora w filmie, w którym jest przecież sam. Pod tym względem kontrast z Peterem z Homecoming, otoczonym i prowadzonym za rękę, jest uderzający.

„Not again”: kiedy Banner przypomina Age of Ultron

Wciąż przy Bannerze. Po uwolnieniu spod kontroli umysłu Jean Grey rzuca „not again” z rezygnacją. Kwestia to odniesienie do filmu Avengers : L'Ère d'Ultron, w którym Wanda Maximoff już raz manipulowała jego umysłem i wywołała najbardziej niszczycielski epizod jego kariery.

To żart o ciągłości, ale niesie ze sobą informację: w MCU wywrócenie mózgu przez telepatkę już się zdarzyło, a Banner najwyraźniej zachował z tego bolesne wspomnienie. Film ustawia w ten sposób moce Jean na skali znanej widzowi, bez konieczności tłumaczenia ich.

Ned nazywa Yelenę „the Black Widow” i to pierwszy taki raz

Kiedy Ned Leeds wpada w środek wideorozmowy między Spider-Manem a Yeleną Belovą, przedstawia ją jako „the Black Widow”. Pozornie nic wielkiego — poza tym, że to pierwszy raz w całym MCU, gdy Yelena zostaje oficjalnie określona tym tytułem.

Film przypieczętowuje więc kwestią postaci drugoplanowej, że przejęła płaszcz po siostrze. Wszystko, co jeszcze niesie ze sobą jej obecność, opisaliśmy osobno: jej dwie sceny i odmowę dołączenia do Avengers.

Déguisement Spider-Man Tobey Maguire

Przebranie Spider-Man – Tobey Maguire

Kostium, który nosi „Peter 2”, ten, któremu Gen's Pizza kłania się między wierszami. Wersja Raimiego, dla fanów pierwszej godziny.

Zobacz produkt — 99,90 €

Jean DeWolff, komiksowe odniesienie, którego nikt się nie spodziewał

To zapewne najgłębsze mrugnięcie okiem w całym filmie. Kapitan policji grana przez Lizę Colón-Zayas nazywa się Jean DeWolff. W komiksach ta postać jest kluczowym kontaktem Spider-Mana w nowojorskiej policji — często jedynym głosem, który go broni, kiedy instytucja widzi w nim samozwańczego mściciela poza prawem.

Wprowadzenie DeWolff to danie Peterowi instytucjonalnej sojuszniczki, jakiej nigdy nie miał na ekranie. A dla czytelników komiksów to nazwisko ciężkie od niedopowiedzeń, tak mocny jest jej wątek na kartach zeszytów. Film nie zagrywa tu żadnej z tych kart, ale stawia pionek.

Wybór jest tym bardziej wymowny, że nowojorska policja zawsze była martwym polem filmów o Spider-Manie. Poprzednie części sprowadzały ją do kogutów radiowozów w tle albo do rozmytego zagrożenia. Nazwać kapitan, dać jej twarz i pozycję to otworzyć pole gry, którego MCU nigdy dla tej postaci nie wykorzystało — i jest to spójne z filmem, który wszędzie indziej woli cytować karty komiksu niż własne filmy.

Wisiorek MJ, pozostałość po Far From Home

MJ zachowała pęknięty wisiorek Black Dahlia, który Peter podarował jej w Far From Home, na Tower Bridge. Nie wie już, od kogo pochodzi, bo go nie pamięta — ale go zatrzymała.

Ten szczegół jest okrutny i precyzyjny. Materializuje to, co zaklęcie zrobiło i czego nie zrobiło: wymazało imię, nie przywiązanie. To dokładnie ten niuans, który rozwijaliśmy w naszej analizie tego, co MJ naprawdę pamięta, a film daje mu tutaj materialny dowód.

Sadie Sink i duch Stranger Things

Scena, w której Sadie Sink biegnie w zwolnionym tempie, zbudowana jest jak bezpośrednie echo jej najsłynniejszego momentu w Stranger Things, tego z Max przy Running Up That Hill. To samo kadrowanie, to samo traktowanie czasu, ta sama logika postaci wyrywanej spod mentalnego wpływu.

Czy to świadomy hołd, czy podpis reżyserski, efekt działa na widzach, którzy znają ją z tamtej roli. O tym, co naprawdę kryje jej postać, rozplątaliśmy kwestię jej roli osobno, a od strony komiksów — co naprawdę mówią karty o Sarze Grey.

E.V., dyskretna spadkobierczyni J.A.R.V.I.S.-a

Peter dysponuje teraz sztuczną asystentką o imieniu E.V. Sam pomysł, czyli towarzyszący głos, który komentuje i pomaga w czasie rzeczywistym, pochodzi wprost od J.A.R.V.I.S.-a, a potem F.R.I.D.A.Y., sztucznych inteligencji Tony'ego Starka — i dalej od E.D.I.T.H., przekazanej Peterowi w Far From Home.

Pokrewieństwo jest techniczne tak samo jak fabularne: przypomina, że ten Peter, choćby był najbardziej osamotniony, pozostaje spadkobiercą linii inżynierów. Sam kostium przedłuża tę logikę, co widać w analizie projektu Fresh Start.

Costume Spider-Man No Way Home

Kostium Spider-Man – No Way Home

Kostium sprzed zaklęcia, ten, którego konsekwencje Brand New Day przypomina bez przerwy. Brakujące ogniwo między dwoma filmami.

Zobacz produkt — 99,90 €

Ruchy zapożyczone z gry Insomniac

Tom Holland potwierdził, że kilka jego wykończeń w scenach walki inspiruje się grą Marvel's Spider-Man od Insomniac. Gracze rozpoznają konkretne sekwencje, zwłaszcza sposób odsyłania przeciwnika na ścianę na koniec starcia.

To pierwszy taki przypadek: dotąd wpływ szedł w drugą stronę, to gry kopiowały filmy. To, że film zapożycza z gry, mówi coś o miejscu, jakie wersja Insomniac zajmuje dziś w wyobraźni związanej z tą postacią.

Plakat Naruto w pokoju Neda

W scenie rozgrywającej się u Neda widać w tle plakat Naruto. To mrugnięcie okiem skierowane do samego reżysera, Destina Daniela Crettona, który ma wyreżyserować aktorską adaptację tej serii.

To ten rodzaj szczegółu, który nie służy w opowieści absolutnie niczemu i właśnie dlatego uzasadnia ponowny seans. Wpisuje się w długą tradycję ekip przemycających swoje równoległe projekty do scenografii.

Dyskretne wątki: MIT i cała reszta

Kilka kwestii odsyła do losów Neda i MJ na MIT, zapoczątkowanych w poprzednich filmach. Te wzmianki nie uruchamiają żadnej intrygi, ale utrzymują ciągłość świata, w którym życie toczyło się dalej bez Petera — a to w gruncie rzeczy temat tego filmu.

Inne szczegóły chowają się po stronie antagonistów i instytucjonalnej scenografii. Żeby ustalić, kto jest kim, nasza notka o Damage Control i przewodnik po najbardziej znanych złoczyńcach pokrywają to, co najważniejsze.

Fałszywe tropy: co przypisuje się filmowi, a czego w nim nie ma

Nagromadzenie odniesień automatycznie przyciąga nadinterpretacje, a dni po premierze produkują ich całe mnóstwo. Warto więc oddzielić to, co jest na ekranie, od tego, co zostało wydedukowane, ekstrapolowane albo wprost zmyślone.

Punkt pierwszy: cel podróży autobusu Jean nigdy nie zostaje nazwany. Ujęcie istnieje, kierunek nie. Wszystko, co krąży o konkretnej placówce, jest dedukcją widza, a nie informacją podaną przez film.

Punkt drugi, powiązany: nie pokazano ani Charlesa Xaviera, ani żadnej szkoły. Żadnego logo, żadnego budynku, żadnego głosu. Artykuły opisujące takie pojawienie się opisują coś, czego nie ma w wersji, która trafiła do kin.

Punkt trzeci: przy okazji filmu nie ogłoszono żadnej oficjalnej mapy drogowej. Nazwy faz i er, które krążą od premiery, nie pochodzą z żadnej zapowiedzi studia. I tu również chodzi o czytanie poszlak, co jest zajęciem uprawnionym — pod warunkiem, że nie podaje się go za fakt.

Na koniec przydatne przypomnienie do przesiewania konkurencyjnych list: w tym filmie nie pojawia się ani Charlie Cox, ani Vincent D'Onofrio. Odniesienia do świata Daredevila idą wyłącznie przez elementy scenariusza, nie przez twarze.

Jak wyłapać je samemu na drugim seansie

Te szczegóły dzielą się na cztery rodziny, a ich znajomość zmienia sposób oglądania. Pierwsza to kompozycje ujęć: montaż otwierający skupia większość cytatów graficznych, zwłaszcza dwie komiksowe okładki. To fragment do obserwowania w pierwszej kolejności, bo przelatuje szybko i jest gęsty.

Druga rodzina to drugie plany. Plakat w pokoju Neda, uczelniane oznaczenia, szyldy uliczne w rodzaju Gen's Pizza: nic nie jest podkreślone, wszystko wygląda na dekorację. To te najłatwiejsze do przeoczenia i najbardziej satysfakcjonujące do znalezienia.

Trzecia to kwestie dialogowe. „Peter 2”, „not again”, Yelena przedstawiona jako Black Widow: trzy linijki dialogu, z których każda niesie informację o ciągłości, a napisy pomagają ich nie przegapić.

Czwarta wreszcie to rekwizyty — a na pierwszym miejscu wisiorek MJ. Przedmiot, który widzieliśmy już w poprzednim filmie i który wraca bez komentarza, jest niemal zawsze zamierzony. Kino superbohaterskie zrobiło z tej gramatyki osobny język, a Brand New Day posługuje się nim z większą powściągliwością niż poprzednicy: nic nie jest podkreślone, nic nie jest widzowi tłumaczone.

Co te wszystkie szczegóły mówią o filmie

Zestawione razem, te odniesienia rysują wyraźną intencję. Film czerpie z komiksów — Amazing Fantasy #15, Empire State University, Jean DeWolff — a nie z własnych filmów. To zmiana trybu: poprzednie części cytowały MCU, ta cytuje karty komiksu.

Dwa szczegóły pozostają celowo zawieszone. Cel podróży autobusu Jean nigdy nie pada na ekranie, a film nie pokazuje ani Xaviera, ani żadnej szkoły. Wszystko, co na ten temat krąży, należy do interpretacji, a nie do tego, co pokazano — i lepiej o tym wiedzieć, zanim sięgnie się po apodyktyczne teorie. Co do mechaniki samego zakończenia, wyjaśniliśmy scenę po napisach i rozwiązanie fabuły, a wiadomość V-Max ma własne wyjaśnienie.

Żeby przedłużyć to od strony przedmiotów, kolekcja Brand New Day zbiera rzeczy związane z filmem, przebrania i kostiumy Spider-Man pokrywają wszystkie przywołane tu epoki, a figurki, plakaty i maski Spider-Man pozwalają odtworzyć w domu galerię, którą film cytuje. Można też ułożyć wszystkie filmy w kolejności przed drugim seansem.

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją

🕸️ Odkrywaj dalej uniwersum Spider-Mana