index

Krótka odpowiedź

Scream to jeden z pięciu symbiontów, które Life Foundation pobrała z Venoma w 1993 roku. Jego znak firmowy jest w tej rodzinie wyjątkowy: czupryna z macek, którą smaga jak batem i którą potrafi utwardzić w ostrza. Jego pierwsza nosicielka, Donna Diego, morduje czterech pozostałych nosicieli, po czym zostaje aresztowana. Na tym symbioncie zmieniły się kolejno cztery kobiety, a samo imię nie pochodzi z komiksów.

Z Life Foundation wyszło pięć symbiontów, ale tylko jeden zbudował swoją reputację na detalu czysto graficznym: na włosach. Scream jest najbardziej rozpoznawalnym z piątki potomków, jedynym, którego sylwetka nie przypomina żadnego innego symbionta — a jego historia szykuje kilka niespodzianek każdemu, kto poprzestaje na streszczeniach z sieci, począwszy od pochodzenia imienia.

Narodziny z pobrania, nie ze spotkania

Początek to rok 1993 i mini-seria, która zrobiła z Eddiego Brocka głównego bohatera. Life Foundation, survivalowa organizacja kierowana przez Carltona Drake’a, chwyta Venoma i siłą pobiera z niego piątkę potomków. Każdy zostaje wszczepiony jednemu z ochroniarzy fundacji. Symbiont, którego później nazwiemy Scream, pojawia się tam po raz pierwszy. Scenariusz pisze David Michelinie, a rysunki wykonuje Ron Lim.

Takie narodziny — przez pobranie — zmieniają wszystko w porównaniu z Venomem czy Carnage’em. Nie ma spotkania, nie ma wyboru, nie ma powinowactwa: laboratorium pobiera, hoduje i wszczepia pracownikom, którzy zgłosili się na ochotnika, nie wiedząc, na co się godzą. Nasz artykuł o tej mini-serii z 1993 roku opisuje kontekst, a portret Riota śledzi kolejnego z tej piątki.

Piątka i jej nosiciele

Każdy z pięciu symbiontów ma swojego agenta. Donna Diego nosi tego, który stanie się Scream, Trevor Cole symbionta Riot, Ramon Hernandez symbionta Lasher, Carl Mach symbionta Phage, a Leslie Gesneria symbionta Agony. Warto zapamiętać te pary, bo dalszy ciąg historii opiera się w całości na różnicy między symbiontem a osobą, która go nosi.

Nasze portrety Agony i Lasher opisują dwóch kolejnych członków tego rodzeństwa, a portret Hybrida opowiada, co dzieje się z czwórką z nich. Po stronie przedmiotów cała ta gałąź ma swoje własne figurki symbiontów, odrębne od figurek Spider-Mana.

FIGURKI & KOLEKCJA

Figurine de Collection Spider-Man et Symbiote

Figurka kolekcjonerska Spider-Man i Symbiont

Więź nosiciela i symbionta zatrzymana w bryle: gest założycielski całej tej rodziny.

99.90 €

Zobacz →

Pułapka imienia: nie pochodzi z komiksów

Oto punkt, który prawie wszystkie opracowania podają błędnie. W mini-serii z 1993 roku żaden z pięciu symbiontów nie zostaje nazwany. To stworzenia w różnych kolorach, noszone przez bezimiennych agentów. Scream, Riot, Lasher, Phage, Agony: te imiona jeszcze nie istnieją.

Pojawiają się w połowie lat 90., przez produkty licencyjne — gra wideo w 1995 roku, seria figurek w 1996. Źródła nie są zgodne co do tego, które z nich pierwsze utrwaliło imię, i byłoby nieuczciwie to rozstrzygać: pewne jest tylko tyle, że imię nie pochodzi z pierwotnej opowieści.

Pierwszy raz imię pada w drukowanym komiksie w 1999 roku, w promocyjnym zeszycie rozdawanym przez park rozrywki. A Marvel oficjalnie przyjmuje ten pseudonim dopiero w roku 2007, w encyklopedycznym dodatku, który wreszcie identyfikuje symbionta jako Scream, a jego nosicielkę jako Donnę Diego. Czternaście lat po powstaniu postaci.

Ta droga mówi coś o epoce: figurka nazwała postać, której wydawca nie uznał za wartą nazwania. Nasze zestawienia niespójności zbierają inne przypadki, w których merchandising wyprzedził kanon.

Czupryna, broń, której nie ma nikt inny

Wszystkie symbionty wytwarzają macki. Tylko jeden robi z nich fryzurę. Biomasa Screama tworzy długie, chwytne pasma, którymi smaga, chwyta i wiąże przeciwników, a które potrafi też utwardzić w ostrza. To jego znak firmowy, tyleż bojowy, co wizualny, a źródła branżowe opisują go jako właściwy tylko temu symbiontowi w całej rodzinie.

Resztę arsenału ma cały gatunek: zwiększoną siłę, przyczepność, regenerację oraz dwie historyczne słabości — ogień i fale dźwiękowe. Nasz artykuł o relacji z symbiontem wraca do tego wspólnego fundamentu, a strona poświęcona Venomowi i symbiontom ustawia każdego członka rodziny w całości.

Design zrobiony po to, żeby się wyróżniać

Wybór nie jest przypadkowy. W 1993 roku symbionty zaczynają już być do siebie podobne — ta sama postura, ta sama paszcza, te same macki. Dać jednemu z nich jaskrawożółtą czuprynę to sprawić, że rozpoznasz go w jednym kadrze. To także tłumaczy jego trwałą obecność w grach wideo i seriach figurek, znacznie większą niż jego rzeczywista waga w opowieściach.

Ta graficzna czytelność tłumaczy też, dlaczego piątka potomków tak dobrze wypada na przedmiotach: przy identycznej sylwetce do rozróżnienia wystarcza kolor. Na tym opierają się całe serie figurek symbiontów, w których rozpoznajesz postać po odcieniu, jeszcze zanim przeczytasz imię; ta sama logika wraca na naklejkach ściennych.

Separation Anxiety: nosicielka staje się potworem

Ciąg dalszy przychodzi pod koniec 1994 roku, w czterozeszytowej mini-serii, którą pisze Howard Mackie, a rysuje Ron Randall. Piątka potomków organizuje ucieczkę Eddiemu Brockowi, wtedy odłączonemu od swojego symbionta, żeby nauczył ich panowania nad własnymi. Porywają też dziennikarza z Daily Bugle.

Zwrot jest brutalny: to Donna Diego morduje pozostałych, dźwiękowym ostrzem, przekonana, że każdy symbiont jest zły i psuje swojego nosiciela. Zapowiada, że potem zabije Brocka, a następnie Carnage’a. Brock odzyskuje symbionta, pokonuje ją, ona zostaje aresztowana.

Błąd, który wszyscy powtarzają

Ciągle można przeczytać, że „Scream zabił cztery pozostałe symbionty”. To nieprawda, a niuans jest decydujący: Donna Diego zabiła ich ludzkich nosicieli. Cztery symbionty przeżywają. Zostają zatrzymane i badane przez rząd, a potem łączą się w jedną istotę — Hybrid — związaną ze sparaliżowanym strażnikiem, w styczniu 1996 roku.

Inaczej mówiąc, czyn Donny Diego nie niszczy braci Screama: wymusza na nich, by stali się czymś większym. Bez tej masakry nie byłoby Hybrida. Sama Diego zasługuje na dłuższą chwilę uwagi: przedstawiona jako ochotniczka Life Foundation ze schizofrenią — zaburzeniem, które miała jeszcze przed połączeniem z symbiontem — jest jedną z niewielu nosicieli, u których stan psychiczny nie jest dziełem stwora.

FIGURKI & KOLEKCJA

Figurine Spider-Man - Carnage 30cm

Figurka Spider-Man - Carnage 30cm

Carnage, cel, który Donna Diego obiecała sobie po Brocku — i którego nigdy nie dosięgnie.

69.90 €

Zobacz →

Cztery nosicielki, jedna tożsamość

To, co wyróżnia Screama na tle innych symbiontów, to sposób przekazywania. Venom pozostaje w masowej świadomości przypisany Eddiemu Brockowi, a Carnage Cletusowi Kasady’emu; ten symbiont zmienił nosicielkę cztery razy i za każdym razem między kobietami.

Donna Diego nosi go od 1993 do 2012 roku. W 2019 roku wskrzeszony symbiont używa jej zwłok jako stelaża, a świadomość Diego zostaje w nim tylko jako resztka — obraz, który opowieść świadomie podaje jako horror. Potem przychodzi Patricia Robertson, wcześniej nosicielka klona Venoma, zabita przez Carnage’a w obronie swojej następczyni. A następnie Andi Benton, którą czytelnicy znali jako Manię.

Nasz portret Manii obejmuje wcześniejszy okres Andi Benton, a portret Carnage’a przedstawia stałego przeciwnika całej tej linii.

Andi Benton już nie jest Scream

Uwaga na częsty, i całkiem świeży, błąd. Andi Benton nosiła symbionta od 2019 do 2021 roku — i go spaliła. Symbiont zostaje zniszczony, a z jego resztek powstaje inne stworzenie. Pisać dziś „Andi Benton jest Scream” to opisywać stan rzeczy sprzed kilku lat. W 2024 roku pojawiła się nowa nosicielka, najemniczka w zespole dowodzonym przez Silver Sable.

Linia wyłącznie kobieca i co z tego wynika

Żaden inny ważny symbiont nie ma tej cechy. Venom przechodzi od Eddiego Brocka do Maca Gargana, a potem do Flasha Thompsona, Carnage trzyma się Cletusa Kasady’ego, Toxin zmienia ręce bez żadnej logiki płci. Screama nosiły natomiast wyłącznie kobiety — cztery w trzydzieści lat.

Prawdopodobnie nie było to zamierzone od początku: Donna Diego była jedną z pięciu agentów, wybraną bez większego powodu niż jej koledzy. Ale powtórzenie w końcu stworzyło tożsamość. W praktyce wydawniczej ten symbiont stał się tym, który przechodzi z bohaterki na bohaterkę — i dlatego dostał własną serię, podczas gdy trzech jego braci nigdy nie wyszło poza rolę tła.

Tę osobną pozycję widać nawet w katalogu gadżetów, gdzie symbiotyczne stwory mają własny dział obok koszulek i plakatów ze Spider-Manem. Strona o postaciach tego uniwersum umiejscawia każdą z tych nosicielek.

Vault i to, co dzieje się ze skonfiskowanym symbiontem

Jeden szczegół tej historii wart jest przystanku, bo wyjaśnia dalszy ciąg. Po masakrze dokonanej przez Donnę Diego cztery ocalałe symbionty nie zostają zniszczone: przejmują je władze i zamykają w zakładzie karnym zaprojektowanym dla nadludzi, gdzie są badane.

To pomysł, który opowieści o symbiontach wykorzystują rzadko i który zasługuje na więcej, niż tu dostaje: co państwo robi z żywym stworzeniem, które nie ma ani statusu prawnego, ani własnego ciała, ani sposobu porozumiewania się? Odpowiedź opowieści jest krótka — zamyka się je na klucz i obserwuje — i daje dokładnie to, czego można się było bać. Cztery symbionty w końcu łączą się w jedną istotę i wiążą ze sparaliżowanym strażnikiem.

Ta logika konfiskaty przenika całą mitologię. Wraca w opowieściach, w których rządowa agencja przejmuje stworzenia, których nie rozumie, i tłumaczy trwałą nieufność między symbiontami a ludzkimi instytucjami. Nasz portret Hybrida opowiada, czym staje się ten kwartet, a portret Toxina pokazuje inną próbę instytucjonalnego nadzoru, tym razem ze strony policji.

Scream to nie Shriek

Najtrwalsza pomyłka nie dotyczy innego symbionta, lecz postaci zupełnie z nim niezwiązanej. Shriek, z prawdziwego nazwiska Frances Barrison, pojawia się w marcu 1993 roku — w tym samym roku. To istota ludzka obdarzona mocami dźwiękowymi powiązanymi z Ciemną Siłą, bez najmniejszego związku z symbiontami, znana przede wszystkim jako wspólniczka Carnage’a.

Podobieństwo nie kończy się na imieniu. Obie postacie krążą wokół Carnage’a, obie są kobietami stworzonymi w tym samym roku i obie mają tożsamość wizualną opartą na włosach — u Shriek jest to zjeżona czarna masa, u Scream kaskada żółtych macek. Czytelnik, który spotyka jedną, a kilka miesięcy później drugą, ma wszelkie powody, by je pomieszać, a wyszukiwarki podtrzymują nieporozumienie, podsuwając jedną w miejsce drugiej.

Dwa bliskie imiona, ten sam rok powstania, ten sam dźwiękowy rejestr w wyobraźni: wszystko sprzyja pomieszaniu. Nasz portret Shriek usuwa niejasność, a nasz artykuł o Maximum Carnage pokazuje jej rolę w tej sadze — w której Screama, właśnie, nie ma.

Druga rzecz, której nie należy mieszać: w filmie z 2018 roku Scream nie zostaje nazwany. Zidentyfikowane są tylko Venom i Riot; pozostałe symbionty Life Foundation jedynie przewijają się przez ekran, bez wypowiedzenia żadnego imienia.

Własna seria i to, co w niej jest

Scream jest jedynym z piątki potomków, który dostał tytuł ze swoim imieniem. Seria towarzyszy Andi Benton przez cały okres noszenia, od 2019 do 2021 roku, i wybiera nieoczekiwaną drogę: zamiast robić z niej kolejną mścicielkę, traktuje relację nosicielki i stwora jak trudne współlokatorstwo, w którym każde ciągnie w inną stronę.

I właśnie tu postać staje się ciekawa. Większość opowieści o symbiontach zadaje pytanie w jedną stronę: czy stwór psuje swojego nosiciela? Tutaj pytanie idzie w drugą — czym staje się stwór związany z kimś, kto go nienawidzi? Odpowiedź przychodzi na koniec tego okresu: Andi Benton pali symbionta. Nie uwalnia się od niego, ona go niszczy.

Koniec rzadki w tej rodzinie

Symbionty wracają prawie zawsze. Venom był niszczony, rozproszony, skażony i za każdym razem wracał; Carnage też. To, że ten został obrócony w popiół przez własną nosicielkę, a z jego resztek zrobiono potem inne stworzenie, czyni z niego wyjątek. Nasza strona o rodzinie symbiontów zbiera te losy, a artykuł o Anti-Venomie opisuje drugą możliwą drogę — tę, w której stwór przemienia się, zamiast zniknąć.

Zostaje pytanie otwarte, którego opowieści nie rozstrzygnęły: czy nosicielka z 2024 roku nosi ten sam symbiont, odtworzony, czy osobne stworzenie, które przejęło jego imię? Źródła tego nie ustalają i lepiej to powiedzieć, niż rozstrzygać za nie.

Co zapamiętać z tego symbionta

Scream zajmuje w tej rodzinie dziwne miejsce: wizualnie zapada w pamięć, narracyjnie jest drugoplanowy, a jednak obecny od trzydziestu lat. To jedyny z piątki potomków, który dostał własną serię, i jedyne symbiotyczne stworzenie, którego tożsamość przechodzi z nosicielki na nosicielkę, zamiast pozostać przy jednym imieniu.

Pokazuje też mechanikę wydawniczą, o której się zapomina: postać bezimienna w swojej pierwotnej opowieści, nazwana przez figurkę, uznana oficjalnie czternaście lat później i osadzona na tyle mocno, że udźwignęła własny tytuł. Przegląd sag umiejscawia każde jej pojawienie się, a nasze zestawienie na start podpowiada, od którego tomu zacząć ten okres.

Po stronie przedmiotów gałąź symbiontów ma własną ikonografię — otwarta paszcza, język, macki — którą znajdziesz na koszulkach, plakatach i gobelinach. A jeśli chodzi o prezent dla czytelnika, który zna już całe rodzeństwo, wybór prezentów pozwala uniknąć powtórki.

FIGURKI & KOLEKCJA

Figurine Articulée Spider-Man - Venom Let There Be Carnage

Figurka z ruchomymi elementami Spider-Man - Venom Let There Be Carnage

Ruchoma figurka za niewielkie pieniądze, żeby uzupełnić rodzeństwo symbiontów bez wydawania miesięcznego budżetu na zakupy.

20.72 €

Zobacz →

Najważniejsze w pięciu punktach

Potomek pobrany z Venoma przez Life Foundation w 1993 roku, stworzony przez Michelinie i Rona Lima. Czupryna z macek, której nie ma nikt inny. Pierwsza nosicielka, która morduje nosicieli czterech pozostałych — nie zabijając samych symbiontów, bo te połączą się w Hybrida. Imię przyniesione przez produkty licencyjne, uznane przez Marvela oficjalnie dopiero w 2007 roku. I cztery kolejne nosicielki, z których ostatnia zniszczyła stwora.

Jeśli chodzi o dalszy ciąg tej rodziny, Toxin to następne pokolenie, a Knull to początek, który Marvel ostatecznie im wymyślił.

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją

🕸️ Odkrywaj dalej uniwersum Spider-Mana