index

Odpowiedź w skrócie

Go Down Swinging to ostatni wątek Dana Slotta, opublikowany w Amazing Spider-Man #797 do #800 między marcem a majem 2018 roku. Norman Osborn łączy się w nim z symbiontem Carnage i staje się Czerwonym Goblinem, połączeniem najgorszego wroga Spider-Mana z najbardziej brutalnym z symbiontów. Flash Thompson, znany jako Anti-Venom, ginie tam w ramionach Spider-Mana, uleczywszy wcześniej pozostałych bohaterów.

Połączenie Zielonego Goblina z Carnage'em było jednym z tych pomysłów, o których czytelnicy mówili od lat, nie wierząc, że jakikolwiek wydawca kiedyś się na to zgodzi. Kumuluje ono dwa i tak już maksymalne zagrożenia: człowieka, który zna tożsamość Petera Parkera i wie dokładnie, gdzie uderzyć, oraz symbionta, którego jedyną zasadą jest zabijanie. W 2018 roku Dan Slott zbudował na tym zakończenie dziesięciu lat spędzonych przy tej serii, a efekt pozostaje jednym z najbardziej morderczych starć w historii postaci — dosłownie, bo kosztuje życie wieloletniego sprzymierzeńca.

Go Down Swinging: o czym opowiada ten wątek

Historia zajmuje Amazing Spider-Man #797 do #800, wydane między marcem a majem 2018 roku, i zamyka się na zeszycie 800, opublikowanym jako numer jubileuszowy. To ostatni wątek napisany przez Dana Slotta w tej serii, po dekadzie pracy: struktura opowieści jest więc w równym stopniu starciem, co rozliczeniem ze wszystkim, co autor wcześniej zbudował.

Punkt wyjścia jest prosty i brutalny. Norman Osborn, od dłuższego czasu pozbawiony swoich mocy, szuka sposobu, by znów stać się zagrożeniem. Znajduje go, łącząc się z symbiontem Carnage — tym samym, który sprawił, że Cletus Kasady stał się superpotężnym seryjnym mordercą. Efekt, czyli Czerwony Goblin, łączy przebiegłość Osborna z dzikością symbionta — a przede wszystkim nie ma już żadnego powodu, żeby się powstrzymywać.

Osborn uderza wprost w otoczenie Petera Parkera, a nie w samego Spider-Mana. To wybór, który odróżnia ten wątek od większości starć w serii: złoczyńca nie szuka zwycięstwa w walce, tylko chce zburzyć czyjeś życie. Logika jest ta sama co u historycznego Zielonego Goblina, tyle że posunięta o krok dalej. Żeby umiejscowić ten epizod wśród najważniejszych momentów postaci, strona poświęcona wątkom fabularnym podaje kolejność czytania.

Czerwony Goblin: instrukcja obsługi połączonego złoczyńcy

Trzeba być precyzyjnym co do tego, czym jest ta istota, bo szybkie streszczenia przedstawiają ją zwykle jako „Osborna na czerwono”. Czerwony Goblin to nosiciel symbionta w ścisłym sensie: Carnage ma żywiciela, a tym żywicielem nie jest już Kasady, tylko Osborn. Symbiont wnosi masę, regenerację, tnące wyrostki i agresję; Osborn wnosi strategię, dogłębną znajomość swojego celu oraz goblińskie wyposażenie ukryte pod żywą materią.

Ten ostatni punkt jest decydujący dla dalszego ciągu historii i jest to świetny pomysł scenariuszowy: nikomu nie przychodzi do głowy, żeby szukać technologii pod symbiontem. Ogólna mechanika symbiontów jest z kolei opisana w pełnej historii Venoma oraz na stronie poświęconej symbiontom — wiedza o tym, jak działa więź żywiciel-symbiont, całkowicie zmienia odbiór tego wątku.

Czerwony Goblin zajmuje szczególne miejsce w rodzinie symbiontów. Nie jest ani potomkiem takim jak Toxin, ani odrębnym symbiontem jak te z Life Foundation: to sam symbiont Carnage, tylko przeniesiony. Wielkie kryzysy tego typu — Maximum Carnage, a potem Absolute Carnage — chronologicznie otaczają ten epizod, który jest ich zwężoną odmianą, skupioną na jednym nosicielu. To sprawia też, że jest on najlepszym punktem wejścia dla kogoś, kto uznaje wielkie crossovery za nieczytelne. Zresztą figurki Venom, Carnage i symbionty obejmują większość tej galerii.

FIGURKI KOLEKCJONERSKIE

Figurine Spider-Man - Cletus Kasady en Carnage

Figurka Spider-Man - Cletus Kasady jako Carnage

Zanim trafił do Osborna, symbiont z tego wątku należał do kogoś innego. Ta figurka oddaje pierwotnego nosiciela w jego najbardziej rozpoznawalnej formie, z pożyłkowaną czerwienią i otwartą paszczą, które tworzą całą wizualną tożsamość postaci.

99.90 €

Zobacz →

Śmierć Flasha Thompsona

To wydarzenie sprawiło, że o tym wątku mówiono daleko poza jego zwykłym gronem czytelników. Flash Thompson to jedna z najbardziej przeobrażonych postaci w serii: najpierw brutal, który dręczy Petera w liceum, potem weteran po amputacji, wreszcie bohater noszący symbionta. W czasie Go Down Swinging jego symbiontem jest Anti-Venom, biały symbiont, którego cechą szczególną jest leczenie.

Po starciu z Czerwonym Goblinem kilku bohaterów zostaje ciężko rannych. Flash używa swoich zdolności leczniczych, żeby postawić ich na nogi — i to go znacznie osłabia. Mimo wszystko decyduje się stanąć z Osbornem twarzą w twarz. Walka wydaje się układać po jego myśli, aż Goblin uruchamia elektryczne wyposażenie ukryte pod symbiontem. Rany okazują się śmiertelne i Flash Thompson umiera w ramionach Spider-Mana.

Anegdota redakcyjna zasługuje na uwagę, bo mówi wprost, o co ekipie chodziło: Dan Slott początkowo zostawił niejednoznaczność pozwalającą zakładać, że Flash przeżył, a ta niejednoznaczność została usunięta na życzenie redakcji, z uzasadnieniem, że osłabia poświęcenie. W gatunku, w którym śmierć uchodzi za odwracalną, to rzadka decyzja i zmienia ona ciężar całego zeszytu.

Ta śmierć zamyka drogę trwającą ponad pięćdziesiąt lat. Postać wprowadzona w 1963 roku jako licealny rywal kończy jako bohater, który najpierw leczy innych. To rodzaj zakończenia, który czyni wątek pamiętnym niezależnie od samej intrygi, i to także tłumaczy, dlaczego Czerwony Goblin stał się poszukiwanym motywem na koszulkach Spider-Man i plakatach Spider-Man inspirowanych komiksami.

Gdzie ten wątek plasuje się w karierze Normana Osborna

Norman Osborn to jedyny złoczyńca w serii, który przeszedł przez tyle kolejnych statusów: szanowany przemysłowiec, zamaskowany terrorysta, oficjalnie zmarły, wskrzeszony, wreszcie szef agencji bezpieczeństwa narodowego w czasie Dark Reign. Go Down Swinging przychodzi po etapie, w którym stracił niemal wszystko, co czyniło go groźnym, i stanowi jego najbardziej spektakularny powrót na szczyt.

Żeby zrozumieć, dlaczego tej postaci nie da się zatopić, trzeba wrócić do jej prawdziwych początków, czyli do preparatu chemicznego testowanego na sobie samym — którego autorstwo należy po części do zapomnianego współpracownika, jak opowiada artykuł o Mendelu Strommie. Całościowy portret rozwija tekst Norman Osborn, człowiek za maską, a jego najnowsze losy opisuje przegląd jego powrotów.

Wymiar rodzinny nigdy nie znika. Harry Osborn pozostaje bolesnym punktem styku między tymi dwoma mężczyznami i to właśnie sprawia, że starcie nie jest zwykłym pojedynkiem na siłę. Strona z wykazem złoczyńców Spider-Mana umieszcza całą rodzinę Osbornów w szerszym ekosystemie, obok masek Spider-Man i kostiumów z tego uniwersum, które ta postać zainspirowała.

AFISZE I PLAKATY

Affiche Spider-Man et le Bouffon Vert

Plakat Spider-Man i Zielony Goblin

Starcie Spider-Mana z Goblinem przechodzi przez sześćdziesiąt lat publikacji i wciąż się nie zużywa. Ten plakat stawia obie sylwetki naprzeciw siebie w graficznym ujęciu, które działa równie dobrze samodzielnie, jak i w zestawie z innymi pracami na tej samej ścianie.

22.90 €

Zobacz →

Dlaczego tego połączenia nie próbowano wcześniej

Pomysł krążył od lat 90., mniej więcej odkąd istnieje Carnage. Nigdy nie doszedł do skutku, i to z powodu strukturalnego: obie postacie pełnią tę samą funkcję narracyjną. Zielony Goblin jest zagrożeniem ostatecznym, bo zna tożsamość Petera Parkera; Carnage jest zagrożeniem ostatecznym, bo zabija bez powodu. Połączyć je znaczy zrezygnować z jednego z tych dwóch rejestrów.

Slott rozwiązuje problem, dając przewagę Osbornowi. Symbiont nie pochłania człowieka, tylko go wyposaża. To odwrotność tego, co spotyka większość nosicieli, w tym samego Petera Parkera w czasach jego własnego doświadczenia z czarnym kostiumem, a to odwrócenie jest prawdziwym tematem wątku. Tłumaczy też, dlaczego Czerwony Goblin mówi normalnie, planuje i negocjuje, podczas gdy klasyczny nosiciel Carnage'a ogranicza się do wrzasku.

Druga przeszkoda była redakcyjna. Tak przeładowany złoczyńca zużywa amunicję na lata: skoro Osborn był już najgorszym możliwym wrogiem, trudno go przywrócić, nie rozczarowując. Właśnie dlatego ten wątek pojawia się na końcu runu — odchodzący autor może sobie pozwolić na wydanie tego, co jego następca będzie musiał odbudować, tak jak stało się już przy zakończeniu Superior Spider-Man. Sylwetki z tego okresu mocno zasilają zabawki Spider-Man i etui na telefon w motywach złoczyńców.

Czy warto czytać Go Down Swinging i w którym momencie?

Tak, ale nie na pierwszy ogień. Ten wątek zakłada, że wiesz, kim jest Flash Thompson, na czym polega wyjątkowość Anti-Venoma i dlaczego Osborn to coś więcej niż kolejny złoczyńca. Czytany na zimno wygląda jak długa walka z czerwonym potworem; czytany po kilkuset zeszytach jest zakończeniem.

Najkrótsza ścieżka lektury prowadzi przez The Alien Costume Saga, żeby poznać genezę symbiontów, przez relację między Spider-Manem a symbiontem, żeby zrozumieć więź z główną postacią, a potem przez drogę Flasha Thompsona. Dopiero potem przychodzi kolej na sam wątek. Poradniki lektury zebrane na stronie z poradami i przewodnikami opisują inne możliwe punkty wejścia, zależnie od tego, ile czasu chcesz na to poświęcić.

Słowo o wydaniach. Wątek jest krótki — cztery zeszyty — ale numer 800 to gruby tom jubileuszowy, który zawiera kilka dodatkowych historii. Francuskie wydania zbiorcze nie zawsze je zawierają, a podział bywa różny u różnych wydawców: lepiej sprawdzać, które zeszyty są objęte, niż sam tytuł albumu. To ten sam odruch, co przy wielkich crossoverach symbiontów, z których Planet of the Symbiotes jest najbardziej porozbijanym przykładem.

Co ten wątek po sobie zostawił

Konkretnie trzy rzeczy. Kolejnego złoczyńcę w galerii, wykorzystanego od tamtej pory także gdzie indziej. Puste miejsce po postaci obecnej od samych początków serii. Oraz koniec jednego z najdłuższych okresów ciągłości prowadzonych przez jednego autora w Amazing Spider-Man, co siłą rzeczy przetasowało karty jego następcom.

Trzeba też odnotować, czego ten wątek nie zrobił. Nie zmienił trwale statusu Normana Osborna, który przeszedł od tamtej pory kolejne przemiany. Nie zamknął też kwestii symbiontów, którą pojawienie się Knulla odnowiło na zupełnie innym poziomie zagrożenia. To punkt zwrotny dla postaci, a nie dla uniwersum — i to rozróżnienie przydaje się przy wyborze lektury.

Zostaje obraz, który przetrwał całą resztę. Sylwetka Goblina w pożyłkowanej czerwieni, z otwartą paszczą, szybująca nad wyczerpanym Spider-Manem: to właśnie ten kadr zapada czytelnikom w pamięć i to on wraca na naklejkach Spider-Man i kubkach Spider-Man inspirowanych tym okresem. Strona z wykazem postaci z tego uniwersum umiejscawia każdego z bohaterów napotkanych po drodze.

ELEMENTY EKSPOZYCJI

Figurine Spider-Man - Bombe Citrouille du Bouffon Vert

Figurka Spider-Man - Dyniowa Bomba Zielonego Goblina

Dyniowa bomba to akcesorium, po którym rozpoznasz Goblina w sekundę, niezależnie od wersji. Ta figurka pokazuje ją przestrzennie, w formacie ekspozycyjnym pomyślanym tak, by przyciągać wzrok na już zapełnionej półce.

139.90 €

Zobacz →

Czerwony Goblin po 2018 roku

Postać nie zniknęła wraz z tym wątkiem. Nazwa była później wykorzystywana ponownie, w innych kontekstach i z innymi nosicielami, co podsyca częste zamieszanie wśród czytelników poznających tę figurę przez nowsze opowieści. Zasada do zapamiętania jest prosta: pierwotny Czerwony Goblin, ten z 2018 roku, to Norman Osborn i tylko on.

Takie ponowne wykorzystanie to zwykły los dobrych pomysłów wizualnych w komiksach. Ma tę zaletę, że utrzymuje koncept przy życiu, i tę wadę, że zaciera wersję wzorcową — dokładnie to samo spotkało dziesiątki kolejnych nosicieli symbiontów Life Foundation. Żeby się w tym połapać, strona poświęcona symbiontom na bieżąco pilnuje, kto co nosi i w jakiej kolejności.

Jeśli chodzi o adaptacje, nic nie trafiło jeszcze na ekran. Czerwony Goblin pozostaje motywem komiksowym, co tłumaczy, że znajdziesz go przede wszystkim na produktach inspirowanych grafiką — kocach Spider-Man czy dywanach Spider-Man z motywem złoczyńców — a nie na liniach wywodzących się z filmów. Gdyby adaptacja kiedyś się pojawiła, postawiłaby to samo pytanie co sam wątek: co zrobić ze złoczyńcą, który ma już wszystko?

Najczęstsze pytania

Kim jest Czerwony Goblin?

To Norman Osborn połączony z symbiontem Carnage, w wątku Go Down Swinging opublikowanym w 2018 roku. To ani nowa postać, ani nowy symbiont: to symbiont Carnage z innym nosicielem. Osborn zachowuje swoją inteligencję i goblińskie wyposażenie, ukryte pod materią symbionta.

Czy Flash Thompson naprawdę zginął?

Ginie w Amazing Spider-Man #800, zabity wyładowaniem elektrycznym z goblińskiego wyposażenia ukrytego pod symbiontem Osborna, po tym jak zużył swoje zdolności lecznicze na uleczenie innych bohaterów. Niejednoznaczność co do ewentualnego przeżycia, obecna początkowo, została usunięta przed publikacją.

W których zeszytach czytać ten wątek?

Amazing Spider-Man #797 do #800, wydane między marcem a majem 2018 roku. Cztery zeszyty, z których ostatni jest tomem jubileuszowym wyraźnie grubszym od pozostałych. To ostatni wątek Dana Slotta w tej serii.

Dlaczego Osborn zachowuje kontrolę nad symbiontem?

Bo wątek robi z tego wprost swój temat. Tam gdzie większość nosicieli kończy zdominowana przez stworzenie, Osborn narzuca swoją wolę i traktuje je jak narzędzie. To spójne z tym, kim ta postać zawsze była: kimś, kto testuje preparaty na sobie samym i godzi się zapłacić za to cenę. Symbiont jest z jego punktu widzenia tylko kolejnym ulepszeniem.

Czy ten wątek coś zmienia dla Spider-Mana na przyszłość?

Mniej, niż mogłoby się wydawać. Status quo głównej postaci pozostaje w dużej mierze nienaruszone: traci przyjaciela, nie swoją sytuację. Prawdziwe skutki widać w obsadzie — o jednego sprzymierzeńca mniej, o jednego złoczyńcę więcej — oraz w zmianie ekipy twórczej, która następuje zaraz potem. To zakończenie runu, a nie przebudowa serii.

Czy Czerwony Goblin jest potężniejszy niż Carnage?

Jest groźniejszy, a to nie to samo. Surowa moc pochodzi od symbionta i pozostaje porównywalna. Różnica tkwi w nosicielu: tam gdzie pierwotny nosiciel uderza na oślep, Osborn wie, kto liczy się dla Petera Parkera, i uderza właśnie tam. To ta świadomość sprawia, że wątek tak wiele kosztuje bohaterów.

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją

🕸️ Odkrywaj dalej uniwersum Spider-Mana